DOM,  Lifestyle

Jak wyjść z długów




XXI wiek to czas, w którym człowiek dąży do perfekcjonizmu. Jest to pogoń za idealnym życiem, kreowanym i podsycanym przez media społecznościowe…

Parę dni temu w jednym z programów śniadaniowych usłyszałam, że jest ogromny odsetek ludzi 20-25, którzy zadłużają się tylko i wyłącznie po to, by nadążyć za modą, społeczeństwem i… Instagramem. Nie będę ukrywać, że mnie to przeraziło, bo jak jestem w stanie zrozumieć fakt, że zepsuła mi się pralka TU I TERAZ i nie mam akurat kasy, by kupić nową, więc skorzystam z możliwości zakupów ratalnych, tak pożyczek czy chwilówek w celu zrobienia ekstra zdjęcia na Insta nie jestem w stanie pojąć.

Ale nie mam zamiaru w tym artykule nikogo oceniać. Niech każdy robi, co uważa za słuszne, póki jest w stanie udźwignąć raty.

Chcemy żyć lepiej, w dostatku. Kupujemy często pierdoły, które po głębszym zastanowieniu, wcale nie są nam do szczęścia potrzebne. Ale kupujemy je bo jest na to popyt, bo jest moda i jest kaprys. I świetnie.

„Statystyczny Polak bierze coraz więcej pożyczek, chwilówek lub kredytów.”

Takie jest życie. Mało kogo stać na to, by wyciągnąć kasę z kieszeni i wykupić mieszkanie na własność. A potem to mieszkanie trzeba jeszcze urządzić. Dzieci również kosztują. Często sytuacja nas po prostu zmusza do tego, by się zadłużyć.

Pech chciał, że coraz częściej wydaje nam się jednak, że jesteśmy nieśmiertelni, że nigdy nie zachorujemy. Że zawsze będziemy mieli ekstra płatną pracę.

A co w przypadku, gdy jednak los nam zagrał na nosie i nasza kondycja finansowa się zmieniła a raty zostały i zaczynają mocno obciążać nasz budżet domowy?

Możemy sobie troszkę pomóc.

Bardzo dobrze opisany jest temat chwilówek w tym artykule. Chwilówki są jednak odrębną, bardzo specyficzną dziedziną i faktycznie należy wpierw spłacać te, które mają najwyższe RRSO, aby jak najmniej nadpłacić. Ten artykuł dokładnie przedstawia krok działania, więc nie będę tego tematu dodatkowo rozszerzać.

Jednak jak możemy sobie pomóc z normalnymi ratami? Schemat jest bardzo podobny.

 

W tabeli zawierającej trzy kolumny rozpisujemy dokładnie
cel, na jaki została wzięta pożyczka
– dokładną kwotę, jaka została nam do całkowitej spłaty ( jeśli nie posiadamy takiej informacji, to należy skontaktować się z bankiem)
dokładną kwotę raty

Układamy nasze zobowiązania kolejno od tego, w którym została najmniejsza kwota do spłaty

Strony: 1 2

4 komentarze

  • Mrotschny

    Kiedys zdarzylo mi sie kupic aparat fotograficzny w systemie ratalnym i rozumiem ze czasem to najlepsza opcja. Poza tym nie korzystam z zadnych pozyczek.

    Dziś ludzie robią takie rzeczy, zeby zaistnieć w sieci, że mnie już nic nie zdziwi. Nawet to i czym piszesz.

  • Iwona

    Staram się nie mieć żadnych zobowiązań wobec banku czy osób; jeśli czegoś naprawdę nie potrzebuję, to po prostu z tego rezygnuję, przekładam na inny termin – często nowe rozwiązania przychodzą same 🙂
    Faktem jest niestety to, że coraz więcej młodych osób zadłuża się; często na prośbę rodziny i wpadają w tzw.pętlę zadłużeniową :-/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Instagram