);
  • Kobiety są z Wenus a Faceci…?

    Zawsze wydawało mi się, że nie jestem „typową kobietą”. Nie owijam w bawełnę, mówię wszystko tak, jak czuję oraz jasno rozmawiam o swoich potrzebach. W końcu zawsze w moim towarzystwie było więcej facetów niż kobiet i aby się z nimi dogadać musiałam częściej mówić „ich językiem”. Jednak natury nie oszukasz… Wielokrotnie złapałam się na tym, że mówię np. do Olafa jedno, myślę drugie a robię trzecie. Wręcz bym powiedziała, że jest to częste zjawisko. Potem oczywiście jest awantura, bo chłop biedny już nie wie, co ma w końcu zrobić a ja nie jestem w stanie zrozumieć, co było w tym moim zdaniu tak skomplikowanego, że on nie jarzy. Jest kilka…

  • Oj Babo, Babo…

    Pierwsze dni po porodzie Filipa nie były kolorowe. Nie miałam kompletnie pojęcia, jak obchodzić się z takim maluchem. Niby czułam podświadomie, o co mu chodzi, jednak potwornie się bałam go wziąć na ręce, przytulić, przewinąć etc. Był taki maleńki a ja bałam się, aby nie zrobić mu krzywdy. Jak mu wziąć tą rączkę wygiąć, by wsadzić do rękawka od bodziaka? Jak mu dźwignąć tą pupę, by przebrać pampersa? Był taki bezbronny, zdany na moje doświadczenie, którego kompletnie nie miałam. Na szczęście jedna zmiana pielęgniarek była cudowna. Na spokojnie tłumaczyły mi, że nie mam się czego obawiać i dokładnie pokazywały krok po kroku, jak należy „operować” dzieckiem. Pozwól, że o pozostałych…

  • Cholera, znowu wakacje!

    Dla jasności- kocham swoje dzieci nad życie. nie wyobrażam sobie świata bez Filipa i Zosieńki... Jednak uwielbiam czas, gdy jest rok szkolny i Filip przychodzi umordowany z przedszkola do domu. Tym czasem nastały wakacje a wraz z nimi został oficjalnie rozpoczęty sezon na MAMO NUDZI MI SIĘ! No po prostu jak to słyszę, to dostaję spazmów… Pół dnia siedzę i wymyślam dla niego zabawy, między czasie zajmując się Zosią. Jedną ręką układam z nim klocki, drugą karmię małą. Gdy idę robić obiad, to marudzi, że mam się z nim bawić. Gdy odchodzę od garnków i idę się z nim bawić, to marudzi, że jest głodny! I dlaczego jeszcze nie ma obiadu? Bo…

  • Synu, nie kocham Cię mniej…

    Kiedy urodził się Filip, to opanował całe moje życie. Olaf wtedy odszedł na dalszy plan. Nie liczył się nikt prócz tego małego Okruszka, którego dane mi było wydać na świat. Nasza więź umocniła się jeszcze bardziej przez to, że zostaliśmy bez ostrzeżenia odseparowani od siebie na całe dwa tygodnie, a jak wiadomo dla noworodka to jest ciężkie przeżycie, gdzie jedynie zna zapach i bicie serca Mamy. Dla mnie również to była potężna trauma, ale pisałam Ci o tym dokładnie TUTAJ. Filipek rósł. Jeden rok, drugi, trzeci, czwarty… moja miłość do niego z każdym dniem nabierała na sile, jednak zaczęło mi czegoś bardzo brakować. Odczuwałam niewypełnioną pustkę, która coraz mocniej z…

  • Wygrałam z ZABÓJCĄ…

    Miało mnie tu nie być. Miałam nigdy już nie zobaczyć, jak moje dziecko rośnie i kroczyć przy nim przez życie. PO PROSTU MIAŁAM NIE ŻYĆ… Do opublikowania tego w mediach zamierzam się już od roku 2013. Jednak nigdy nie znalazłam w sobie na tyle siły i odwagi, by stawić temu czoła, przeżyć to raz jeszcze, opisując dokładnie przebieg tych wydarzeń i udostępnić to do wiadomości innych. Wstydziłam się… jakby to była moja wina. Wiedzą o tym tylko Ci, którzy wiedzieć musieli. Osoby najbliższe i niektóre osoby w pracy, z którymi przebywałam na co dzień.. nikt więcej. Cały czas noszę to na swoich barkach jak jakieś przekleństwo, ale teraz wiem, że…

  • Na rodzinnym zdjęciu zawsze na środku

    Ostatnio usłyszałam bardzo dobre stwierdzenie, że z rodziną, to najlepiej na zdjęciu się wychodzi, pod warunkiem, że jesteś na nim w środku, bo boki zawsze można wyciąć. Temat chrztu wciąż na tapecie naszego życia. Filipowe chrzciny robiliśmy w domu. Było łącznie 17 osób. Siedzieliśmy z Olafem bite dwa dni nad sprzątaniem i gotowaniem. Z samego rana przed chrzcinami kończyliśmy jeszcze ostatnie potrawy i ogarnialiśmy dom. Szykowaliśmy się na wariata. Wszystkich gości musieliśmy pomieścić w jednym pokoju i stwierdzę delikatnie, że było… ciasno. Niezbyt wiele pamiętam z imprezy prócz bieganiny kuchnia- pokój. Wszelkie jakieś ciekawe rozmowy i tematy mnie ominęły, bo stałam przy garach lub zmywałam naczynia by na następne posiłki…

  • Co kupić na Dzień Mamy

    Dzień Mamy. Święto przypadające na dzień 26 V. Pierwszy raz osobiście obchodziłam je 26.05.2013 r i nie zapomnę go do końca życia. Dostałam od Filipka słodkiego całusa a Olaf podarował mi- oczywiście w imieniu Filipa- przepiękną róże. Mój syn miał wtedy raptem pięć miesięcy ale po raz pierwszy ja sama osobiście obchodziłam to cudowne święto. Tak, wtedy dosadnie poczułam, że sama jestem Mamą… Osobiście z moją Mamą jestem bardzo zżyta i jak co roku przeżywam dylematy CO JEJ KUPIĆ. Zapewne wielu z Was tak samo. Bo „przecież ma już wszystko”. Ile razy można kupować jej kwiatki lub perfumy. Postanowiłam zrobić Więc dla Was małą ściągę od razu z podlinkowanymi moimi…

  • Wyprowadzam się do Mamusi!

    Dziś usłyszałam od czytelniczki, że „ja na tych Rumcajsów nie marudzę, więc pewnie są grzeczni”… No to sobie POMARUDZĘ. Tyle sobie pomarudzę aż mi nie ulży. Albo się wymarudzę albo się wyprowadzę! Ot co! Mało tego- bezczelnie z premedytacjom zapowiedziałam im, że będą głównymi bohaterami tego postu, żeby wiedzieli, co ich czeka. Nie ma litości! Jedni z Was myślą, że jestem taka idealna, perfekcyjna, non stop dom na błysk, podłogi wymyte, że można z nich jeść a ja leżę i pachnę na macierzyńskim. Inni z Was myślą, że nic nie robię, nie wychodzę, nie jem, nie śpię, tylko sprzątam. A prawda zawsze leży po środku. Do południa miliony obowiązków. Pobudka…

  • Niska samoocena u dzieci i jej skutki

    Każdy kochający swoje dziecko Rodzic marzy o tym, by wychować je na dobrego, mądrego i rozsądnego człowieka, który bez problemu będzie szedł przez życie i radził sobie z problemami. Ludzie wysyłają dzieci na kursy, dodatkowe lekcje, spędzają z nimi czas albo zajeżdżają się od rana do nocy w pracy, by dziecku niczego nie zabrakło. Czasem zdarza się jednak, że świadomie, bądź nie, wyrządzamy dziecku ogromną krzywdę, która w przyszłości może zostawić spore piętno na jego psychice. Czasem z nerwów, czasem z bezsilności, czasem by po prostu dogryźć lub zmotywować ale PORÓWNUJEMY. Zastanów się, czy nie zdarzyło Ci się skrytykować i porównać swojego dziecka publicznie do kogoś, kto jest w czymś…

  • Nie możesz całować dziecka!

    Od pierwszych dni poczęcia wiedziałam, że kocham tą małą Istotkę całym swoim sercem. Nie znałam jej, nie widziałam, nie wiedziałam, jak będzie wyglądać, ale wiedziałam, że gdy już będę mieć ją w ramionach, to przeleje na nią całą tą miłość, która gromadzić się będzie przez kolejne 9 miesięcy. I tak już zostanie do końca mych dni. Czekałam z niecierpliwością by móc ją przytulić, nakarmić i całować ile tylko dusza zapragnie. By od pierwszych swych dni wiedziała, jak bardzo jest kochana. Zaraz przed porodem cios… Byłam już w szpitalu. Poród- mimo, że naturalny- zaplanowano na sobotę- Trzech Króli. Lekarze musieli wywoływać, gdyż obawiali się o przepływy. I nagle dostałam opryszczki. Dla…

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Instagram