);
Lifestyle

Szczęść Boże- ŻONO Górnika



4.12. obchodzimy Dzień Górnika, zwany potocznie Barbórką. Z tego tytułu osobom zatrudnionym na kopalni, w ramach podziękowań za trud, wysiłek i oddanie, przyznawany jest dzień wolny, by mieli możliwość odpocząć w gronie rodzinnym. No i super ale…

Wszędzie- czy to na Fb, IG, czy po prostu osobiście- górnikom składane są życzenia. Ja również życzę Wam, aby przed Wami był kolejny, szczęśliwy rok i abyście mieli tyle samo zjazdów, co wyjazdów.

Jednak w tym dniu życzenia należą się nie tylko osobom, pracującym na kopalni. Życzenia również należą się IM- TYM, które zawsze stoją z boku, a które bardziej przeżywają każdy zjazd, niż sam zainteresowany. To ONE- żony, dziewczyny, narzeczone….

To te, które dając buziaka na pożegnanie, gdy mężczyzna wychodzi do pracy, modlą się w duchu, by wrócił cały i zdrowy. To te, które drżą na samo słowo KOPALNIA zasłyszane w radiu i lecą szybko, by posłuchać, czy nie było żadnego wypadku. To te, które po każdym tąpnięciu ziemi nie mogą na niczym skupić myśli a muszą zająć się całym domem a nie raz i dziećmi… To również te, którym kopalnia zabrała to, co najcenniejsze- życie ich partnera.

Do tej pory, gdy wspominam pewną sytuację, to łzy same cisną się do oczu…

Filipek był malutki. Wybiła godzina, o której Olaf zawsze po tej zmianie wchodził do domu i się z nami witał. Jedzenie miał już naszykowane. Stygnęło, bo on nie wracał… 5, 10, 15, 20 minut…czas dłużył się w nieskończoność a on wciąż nie odbierał telefonu. Dziecko płakało mi na rękach a ja, jak w amoku, biegałam od okna do okna, modląc się, by zaraz wrócił cały i zdrowy. Minęła godzina. Filip zasnął a ja dalej jak naćpana spoglądałam w okno w ręku trzymając telefon i dzwoniąc do każdego, kto mi przyszedł do głowy. Ale albo nikt nic nie wiedział, bo był w domu albo też nie odbierał, bo był na tej samej zmianie, co Olaf. Postanowiłam, że zrobię mu jego ulubione ciasto i jak wróci, to będzie mieć smaczną niespodziankę. Minęła druga godzina i kolejna. Z ciasta wyszedł zakalec a ja siedziałam dalej w oknie zanosząc się od płaczu. Wciąż nie odbierał. Wciąż nie oddzwaniał…. 3,5 godziny później wszedł. Cały i zdrowy. Mój Mąż. Nie wiem ile mu wisiałam na szyi, póki się nie uspokoiłam. A on się śmiał i mnie tulił. Powód był na prawdę śmieszny. Zepsuł się szyb. Po prostu! Na inny nie szli, bo tamten był strasznie wolny i mieści tylko kilkoro ludzi, więc wyszłoby na to samo. Nie mógł do mnie zadzwonić, gdyż sztygarzy wisieli na łączach zdając raporty i relacje z naprawy. A on- on siedział z resztą zmiany pod tym nieszczęsnym szybem i….grał w karty! Bo co miał innego robić!

Od tamtego czasu, gdy miał tylko wrócić później, to zawsze do mnie dzwonił „z dołu”. I wiesz co? Nie wiem, co było gorsze. Czy kompletny brak informacji, czy fakt, że nie ma go na czas a nagle na pulpicie telefonu wyświetla się numer z kopalni…

Nasze sytuacje miały jednak szczęśliwy koniec- wyłączając kilka moich siwych włosów na pamiątkę.

Jednak nie każda sytuacja dobrze się kończy. Jutro jest pogrzeb górnika z Jaworzna. Ten zjazd był jego ostatnim. Żona już nie ma po co wyglądać za nim przez okno… nie ma kogo już pocałować na pożegnanie i modlić się, by szczęśliwie wrócił. Jego już nie ma. Tak, jak wielu innych, których zabrała św. Barbara na wieczną szychtę. A żona została sama.

Nie piszę tego wpisu po to, by Ci zepsuć nastrój i byś leciała z gotowym wypowiedzeniem pracy do męża.

Piszę Ci to po to, byś wiedziała, że JESTEŚ CUDOWNA i wiem, ile niesiesz na swoich barkach dając Mężowi buziaka na pożegnanie, gdy wychodzi na zjazd. Wiem, co przeżywasz, gdy nie wraca do domu na czas. I dlatego w tym dniu, to przede wszystkim Tobie- Kobieto składam z całego serca Szczęść Boże oraz tyle samo wyjazdów, co zjazdów, bo wiem, że mimo, że nie zjeżdżasz tam fizycznie, to duchem jesteś przy nim aż do powrotu do domu…

Szczęśliwej Barbórki :*

Ola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Instagram