);
  • Ciąża pod znakiem zastrzyków

    Rok 2011r był dla mnie szczególny pod wieloma względami. Zrezygnowałam ze studenckiego życia w Katowicach i przeprowadziłam się do rodzinnego miasta na moją „ojcowiznę”, zaręczyliśmy się z Olafem, planowaliśmy małymi kroczkami ślub, wyjechaliśmy na wspólne wakacje a po powrocie z nich okazało się, że…jestem w ciąży!!! Wszystko układało się idealnie- dziecko w drodze, dom do remontu ale bez konieczności ogromnych kredytów, ślub w planach- jednym słowem byliśmy wielkimi szczęściarzami. Do czasu aż na USG nie padło stwierdzenie, że nie widać serduszka. Z początku nie przejmowaliśmy się tym, gdyż był to raptem 4 tydzień ciąży a HCG cały czas systematycznie rosło. Po dwóch tygodniach diagnoza była taka sama a wyniki mimo…

  • Synu, nie kocham Cię mniej…

    Kiedy urodził się Filip, to opanował całe moje życie. Olaf wtedy odszedł na dalszy plan. Nie liczył się nikt prócz tego małego Okruszka, którego dane mi było wydać na świat. Nasza więź umocniła się jeszcze bardziej przez to, że zostaliśmy bez ostrzeżenia odseparowani od siebie na całe dwa tygodnie, a jak wiadomo dla noworodka to jest ciężkie przeżycie, gdzie jedynie zna zapach i bicie serca Mamy. Dla mnie również to była potężna trauma, ale pisałam Ci o tym dokładnie TUTAJ. Filipek rósł. Jeden rok, drugi, trzeci, czwarty… moja miłość do niego z każdym dniem nabierała na sile, jednak zaczęło mi czegoś bardzo brakować. Odczuwałam niewypełnioną pustkę, która coraz mocniej z…

  • Nie możesz całować dziecka!

    Od pierwszych dni poczęcia wiedziałam, że kocham tą małą Istotkę całym swoim sercem. Nie znałam jej, nie widziałam, nie wiedziałam, jak będzie wyglądać, ale wiedziałam, że gdy już będę mieć ją w ramionach, to przeleje na nią całą tą miłość, która gromadzić się będzie przez kolejne 9 miesięcy. I tak już zostanie do końca mych dni. Czekałam z niecierpliwością by móc ją przytulić, nakarmić i całować ile tylko dusza zapragnie. By od pierwszych swych dni wiedziała, jak bardzo jest kochana. Zaraz przed porodem cios… Byłam już w szpitalu. Poród- mimo, że naturalny- zaplanowano na sobotę- Trzech Króli. Lekarze musieli wywoływać, gdyż obawiali się o przepływy. I nagle dostałam opryszczki. Dla…

  • Macierzyństwo jakże (NIE)kolorowe…

      MACIERZYŃSTWO- zapewne większości z początku kojarzy się z faktem, iż dwoje ludzi czeka z niecierpliwością na pulchniutkiego, różowiutkiego berbecia, którego będzie kochać, tulić i całować a dni już zawsze będą płynąć w radości i miłości bo rodzina będzie w komplecie. Kobieta cudownie przeżyje 9 miesięcy ciąży, które minie na wspaniałych odczuciach ruchów dziecka, słuchaniu muzyki i czytaniu bajeczek do brzuszka. Tatuś zrobi piękny pokoik dla dziecka-sam własnoręcznie zrobi piękne łóżeczko dla swej królewny lub półkę na resoraki dla swojego królewicza. Poród oczywiście będzie naturalny, najlepiej w domu z wykupioną położną i bez znieczulenia. Brzuszek zejdzie zaraz po porodzie, piersi zostaną wielkie, pełne mleka a kobieta będzie promienieć, gdyż bycie mamą w…

  • Ach te internety…

      Zastanawiam się cały czas "co ja wyprawiam?". Dorosła kobieta, matka dwójki dzieci, z czego jedno raptem skończyło 7 tygodni, żona, prawie z 30. na karku i nagle zachciało mi się bloga zakładać. Ci, którzy mnie znają, z pewnością wiedzą jaką od dziecka sprawiało mi frajdę pisanie różnych artykułów, opowiadań (które nigdy nie ujrzały światła dziennego), wierszy... I co się z tym stało? NIC. Zostało to zepchane gdzieś w głąb, daleko za obowiązkami, które narzuca życie oraz wyścigiem szczurów serwowanym u pracodawców. Bo przecież nie od dziś wiadomo, że na Wasze stanowisko jest dziesięciu innych chętnych ;) Kolejna sprawa- ciągłe myśli „co ludzie powiedzą?”. Jak to moja Babcia pięknie i subtelnie twierdzi „ludziom…

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Instagram