);
  • Święta, święta i znów więcej w obwodzie…

    Jak co roku oczywiście obiecałam sobie, że nie będę się obżerać w święta. W Wigilię tłumaczyłam siebie tym, że mam prawo, ponieważ jestem w zaawansowanej ciąży. No a teraz? Pretekstu brak. Już byłam w miarę zadowolona z wagi po porodzie, no a teraz? Ktoś wymyślił na Wielkanoc babki, mazurki, sałatki i inne pyszności… a przecież wiadomo, że nie wolno marnować jedzenia. Trzeba jeść. I jeść. I jeszcze raz TYĆ. No cóż, niestety nie ma co się czarować, ale to już nie jest ten wiek, kiedy szybko się trawiło, jeszcze szybciej spalało i ani człowiek nie myślał o tym, że ta kolejna porcja ciasta pięknie ulokuje się w boczkach. Niestety ale…

  • Jak rzucić palenie i nie zwariować

    No cóż… wstyd się przyznać, jednak mając niespełna 30 lat na karku, paliłam przez 13 lat!!! O zgrozo! Wiem, że nie ma się czym chwalić, tym bardziej, że wielokrotnie próbowałam się pożegnać z tym nałogiem, jednak bez skutku. Próbowałam tabletek różnych producentów i efekt był maksymalnie na 3 miesiące. Wiadomo, że moja „słaba silna wola” w tym wypadku była głównym powodem porażki, jednak wolę uważać, że to wszystko wina nieodpowiednich tabletek i metod. A więc jak już mówiłam- próbowałam wielokrotnie i prócz tego, że musiałam kupować większy rozmiar spodni, to efektu w postaci zażegnania nałogu wciąż nie było… O tym, jakie spustoszenie w naszym organizmie niesie nikotyna nawet nie będę…

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Instagram