Sukcesy małe i duże

Uciec od marzeń- czyli jak przez prawie rok broniłam się przed tym, na czym tak bardzo mi zależało



Strony: 1 2 3

10 komentarzy

    • podomowe.pl

      Mnie właśnie z jednej strony bardzo ciągnęło ale strach był silniejszy po tym zdarzeniu. Cieszę się, że się przełamałam, gdyż przy dzieciach bez auta to jak bez ręki 😉

  • Kinga

    Olu, nie dziwię się, że po takiej niemiłej przygodzie na drodze miałaś traumę i zniechęciłaś się do jazdy autem. Najważniejsze, że pokonałaś stres i znów prowadzisz :). Gratuluję i powodzenia!

  • Asia

    Ja z tych wlasnie sparalizowanych kursantow… Prawo jazdy mam prawie 3 lata, zdalam bez problemu. W UK. Instruktor powtarzal mi, ze jestem dobrym kierowca, tylko blokuje mnie moj strach. Od kiedy zdalam egzamin jechalam moze kilka razy. Ciagle sie boje. Zanim wsiade i gdzies pojade obmyslam droge. Nigdy jeszcze nic mi zle nie poszlo w czasie jazdy, a mimo to stres mnie zzera. Za 2 tygodnie bede juz ZMUSZONA jezdzic sama, bo do tej pory robil to maz. Zawsze sie wykrecalam. Teraz juz nie bedzie, ze maz, bo maz w pracy a ja musze wozic dzieci do szkoly i przedszkola. Wiec trzymaj kciuki, zebym ten (w sumie bezpodstawny) lek opanowala w mojej glowie i zebym tez czerpala frajde z wolnosci. Bo jakby nie bylo, auto (prawo jazdy glownie) daje niezaleznosc i wolnosc, dla ktorej to prawko wlasnie robilam…

    • podomowe.pl

      Asia proponuję Ci teraz te dwa tygodnie wykorzystać na MAXA. Jeździj z Mężem wszędzie, gdzie się da. Jego obecność obok da Ci takie poczucie bezpieczeństwa, że jak coś, to druga osoba zareaguje. I być może przez te dwa tygodnie uda się przełamać strach. Trzymam mocno kciuki 😘😘😘

  • Magda_Z

    Olu ja miałam stluczke 3 msc po odebraniu prawka. Najgorsze było w tym to, że po pierwsze była to moja wina, a po drugie dobilam do samochodu ochrony (dukato) i wiesz co jest najlepsze? Oni mieli mała ryske na zderzaku a ja nie miałam przodu😂 nawet chłodnica poszła 😁 po scholowaniu do mechanika i czekanie ponad tydzień na samochód nadszedł dzień w którym trzeba było go odebrać. Pojechałam z ojcem i gdy usiadłam za kierownicą to myślałam że mi nogi odcielo, byłam totalnie sparalizowana. No ale trzeba było ruszyć. Jechałam z ciezkowic na podleze a chyba z 30 min 😂 ale to ze wsiadlam i pojechałam dodało mi siły i od tamtej pory ( a będzie już 8lat) kierowca idealny 😁 nawet mąż mi mówi że lepiej jeżdżę od niego 😂😁 także gratuluję i życzę powodzenia w dalszej jeździe 😘

    • podomowe.pl

      Dzięki Kochana. No u mnie właśnie z początku ciąża zaważyła, bo raz, że pod koniec już miałam leżeć a dwa, że na prawdę miałam potężne zawroty głowy. Fakt, że wykorzystywałam to z premedytacją by tylko nie wsiadac za kółko to druga sprawa 😉ale bardzo się cieszę, że w końcu się przemogłam 😁 prawko przy dzieciach jest bardzo przydatne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Facebook
Instagram